Blog > Komentarze do wpisu

bałagan

już nikt tygrysów nie przekona do robienia porządku

tygrysy jako skrajne bałaganiarze najlepiej się czują mając swoje rzeczy na jednym wielkim stosie, co kłóci się z ogólnie przyjętymi normami porządku

jest to jeden z powodów (wielu), dla których nie lubią gości - w oczach gości porządnych pojawia się tak wielki wyraz dezaprobaty, że jedyne co tygrysy mają chęć zrobić to powiedzieć "nie podoba się, won do siebie"

bo psiakrenc w imię czego tygrysy mają mieć w domu tak, jak inni chcą, żeby miały?

no ale ponieważ w ilości ciuchów zgromadzonych w łazience nie umiały się ostatnio odnaleźć (argument przeciwko chudnięciu), bo chudsze rzeczy były pod spodem tych dużych postanowiły zmierzyć się z hałdą i ją rozkopały

planując przy okiazji wypranie, przejrzenie, a po odgruzowaniu odmalowanie łazienki i wymianę lampy

tak na spokojnie

po ruszeniu hałdy ciuchów, która spuchła po tej operacji trzykrotnie pralka po włączeniu wyszła na środek łazienki gubiąc przy okazji połowę przerdzewiałej obudowy i tłumacząc tygrysom, że po 23 latach prania ona już ma dość

trzymała się dotąd nie mogąc się ruszyć z bałaganu...

tygrysy wyobrażając sobie konieczność wpuszczenia kogokolwiek do łazienki zajętej przez spuchnięte po ruszeniu ciuchy, co by pralkę zabrał, a nową wstawił bezlitośnie wkopały pralkę na stare miejsce, podparły tu i ówdzie starymi butami w ramach poziomowania (o mało co nie użynając sobie przy tym palca wskazującego) i piorą zajadle dalej

pilnują tylko, żeby nikt się po łazience nie kręcił w trakcie prania i kopa prądem nie zarobił zgarniają co większe kawałki rdzy i zmniejszają hałdę dziwując się, jakie to fajne rzeczy się w niej znajdują (skleroza nierzadko sprawia, że człowiek ma wieczne wizyty Mikołaja przy przeglądaniu własnych rzeczy)

i weź tu teraz wymień pralkę działającą na pokrętło i cztery guziki - dwa lata świetlne w dziedzinie wynalazków dzielą ją od tych elektronicznych fortepianów, gdzie gaci jedwabnych z bawełnianymi sie nie wrzuci, bo nie kolor i temperatura prania decydują o programie, a rodzaj tkaniny też

na parapecie leży druga hałda i tygrysy się zastanawiają, czy jak ją ruszą, to czy okno im nie wyleci... bałagan ma jednak swoje dobre strony

do tego stary Homolka słysząc o tygrysich planach odmalowania sufitu ożywił się w temacie zaproszenia fachowca, na co tygrysy ożywiły się jeszcze bardziej 

bo nie po to się wzięły za porządki, żeby nie móc przez trzy miesiące na Victorii posiedzieć a potem ją wymieniać, kiedy fachowiec ją znowu zapaskudzi wylewaniem do niej resztek farby

nie mówiąc już o tym, że do wymiany jest lampa. dopiero co mało wylewu ze złości nie dostały, kiedy złota rączka w kuchni się do lampy dobrał

o co ja to ruszałam, prościej by było nowe ciuchy kupić i rzucić na szczyt...

sobota, 05 marca 2016, mojetygrysy

Polecane wpisy

  • tygrys poliglota

    ano już... a tygrysy tak z dnia na dzień i dopiero dzisiaj sobie przypomniały, że dawno tu nie były ale ze przebywaja ostatnio w swiecie rozrywek, z których lud

  • cyrk

    tygrysy są aktualnie pochłonięte przez kolorowanki i mistrzostwa w piłce nożnej, ot, takie dziwne są, że je piłka interesuje do tego stopnia i od tylu lat, że z

  • faza, czyli uczy się człowiek

    miesiąc tygrysy milczały? być nie może... w sumie wszystko jak było, koty rzygają, pies cwaniaczy, dwa i pół kilo wróciło to ostatnie tygrysom lekko ciśnienie p