Blog > Komentarze do wpisu

wy nie wiecie

jakiś czas temu (a może i tygrysy już o tym pisały nawet) Homolka z Bratankiem swem w kuchni siedzieli, a Sonia się wydzierała koło szafki - próbowali ją wypytać ewentualnie uciszyć, wszystko o trzy tony donosniej

w końcu tygrysom się znudził cyrk, poszły na dół po dentastixa, wręczyły psu i wyjaśniły o pięć oktaw donośniej, że nie rozumieją, jak można nie rozumieć, że skoro pies  się wydziera koło szafki w kuchni to chce dentastixa leżacego piętro niżej na szafce pod lustrem

dawniej dentastixy były w kuchni składowane i pies dobrze tłumaczył, że chce to, co tu kiedyś leżało 

dygresja się nasunęła po tym, jak dzisiaj Homolka mało zlewu nie wyrwał próbując zrozumieć, czemu Sonia na niego skacze

na zlew znaczy

miał zdaje się plan wyrwać i podetkac jej pod pysk w celu udowodnienia, że nic w nim nie ma

w zlewie, rzecz jasna

szcześciem tygrysy zdążyły na porę, jeno się rozejrzały i na pytanie "muchę łapiesz?" zobaczyły w oczach psa wyraźną ulgę stworzenia zrozumianego, po czym pies odwrócił się do Homolki, ale w oczach ponoć  już miał bezgraniczną pogardę

poza tym wiosna, ulubiona i wyczekiwana pora roku tygrysów, i to pomimo pyłków 

na pewno wiosna, ptaki już przerobiły nieszczęsnego mamuta na szalet, wierzbisko wypyliło o mało nie zadusiwszy tygrysów, a naród generalnie pozbył się ubrań wierzchnich

niektórzy nawet bardziej, niż by chcieli i się spodziewali

jadą sobie tygrysy edukować się w języku wyspiarzy i po drodze, na pasach, zatrzymują się, co by kurturarnie przechodniów przepuścić

przechodniami była matka z dwójką dzieci na rowerkach, dzieci śmignęły gubiąc odzież, matka...

moment jeszcze - dawno dawno temu tygrysy zobaczyły zdjęcie tyłu grubej baby, która po coś się schyla, przekreślone na czerwono z podpisem NIE - traumę ów widok w tygrysach (będących grubą babą) wywołał tak wielką, że nawet na rozbitym kolanie nie schylają się po nic, tylko przykucają

wracając do matki - no nie widziała najwyraźniej tego zdjęcia... ale nie w tym problem w sumie, rozmiarem była normalna

miała na sobie krótką kurtkę i spodnie biodrówki - to drugie rzeczywiście miała, do chwili, kiedy się schyliła, bo przy tej czynności zjechały jej tak, że  dzięki starannemu przewietrzeniu pewnych okolic nie musiała się już tego dnia myć

z siedem samochodow stało wokól ronda, pokaz właściwie został oszczędzony jednemu, reszta zaś jakoś nie od razu ruszyła i nikt nawet nie trąbnął, wszyscy się jednakowo chyba musieli otrząsnąć, kiedy do każdego wreszcie dotarło co zobaczył

no bo zaskoczyło to trochę każdego

zważywszy, że jak ostatnio w pracy facet nam gaśnice wymieniał i z czterech osób tylko jedna stała przodem do niego i oczywiście były to tygrysy to doprawdy rzadkie tej wiosny szczęście mam...

czwartek, 07 kwietnia 2016, mojetygrysy

Polecane wpisy

  • tygrys poliglota

    ano już... a tygrysy tak z dnia na dzień i dopiero dzisiaj sobie przypomniały, że dawno tu nie były ale ze przebywaja ostatnio w swiecie rozrywek, z których lud

  • cyrk

    tygrysy są aktualnie pochłonięte przez kolorowanki i mistrzostwa w piłce nożnej, ot, takie dziwne są, że je piłka interesuje do tego stopnia i od tylu lat, że z

  • niepedagogiczne wychowanie kota

    tygrysy kaszląc i prychając wróciły do pracy i dzisiaj zbierając się do wyjścia usłyszały rumor, pognały więc na górę sprawdzić, czy przypadkiem kot Lucek nie w