Blog > Komentarze do wpisu

cyrk

tygrysy są aktualnie pochłonięte przez kolorowanki i mistrzostwa w piłce nożnej, ot, takie dziwne są, że je piłka interesuje

do tego stopnia i od tylu lat, że zauważyły w swoim kibicowaniu dziwną prawidłowość - jeśli oglądają mecz naszych, to im zawsze nałupią

więc jedynymi meczami (albowiem pozostałe śledzą na żywo) oglądanymi w powtórkach są z konieczności te polskie, a wyniki potwierdzają regułę

żeby się nie skusić i nie zapeszyć, wybrały sie dzisiaj (wczoraj właściwie...) z Dopiskiem do cyrku

tu retrospekcja, tygrysy cyrk uwielbiają od dziecka, przy czym niekoniecznie zwierzęta cyrkowe

chociaż nie wierzą w ich złe traktowanie, ileż trzeba czasu, zachodu i cierpliwości nauczyć zwierzę sztuczek? mnóstwo, a złym traktowaniem, głodzeniem i tłuczeniem batem niewiele by się zdziałało, co wie każdy, kto uczył psa podawać łapę -skoro okazanie drobnego niezadowolenia w trakcie kursu już kończy te marzenia, to mowy być nie może o gorszych rzeczach 

ale jakoś nie sa zwolennikami samego pomysłu zwierząt w cyrku, choćby i bardzo dobrze traktowanych, wolą ludzi

z braku własnych dzieci tygrysy dość często pożyczają cudze lub organizują wypady zbiorowe, i dawno dawno temu wybrały się z koleżanką i jej synem, tegorocznym maturzystą, więc pisząc "dawno" mają na myśli "dawno"

na widok słonia syn kolezanki zachwycił się i zapłonął chęcią posiadania takowego na własność, tygrysy zaczęły mu tłumaczyć, że takie zwierzątko dość dużo żre, co małego nie zraziło - tygrysy zaś próbowały go zrazić ilością tego, co taki słoń po jedzeniu na trawniku zostawia

mały nie wierzył, na co słoń się pięknie znalazł i pokazał, co potrafi - poszedł na całość, w związku z czym ludzie siedzący na ekskluzywnych miejscach w loży wyglądali jak przegrani w przeciąganiu liny nad pryzmą obornika

"ciotka, masz rację, nie chcę słonia!" doleciało z boku

serce tygrysom zadrżało na widok trzech słoni dzisiaj, trauma to jednak trauma... zwłaszcza po tym, jak pięć minut po rozpoczęciu przedstawienia wysłały raport rodzicom Dopiska o treści "konie zasrały arenę, a klaun wystraszył młodego" - bo i to prawda była, dość niefortunnie się zaczęło, klaun się spoufalał, młody prysnął miedzy krzesełka, tygrysy za nim jak łanie zadziwione własną szybkością

nie lubię klaunów, ten w dodatku wyłudził pięć dych za zdjęcie, gdzie tygrysy wyglądają jak pijane, a młody ma oczy jak kameleon, bo trzyma go za rękę ów klaun

na kominek sie nie nadaje, ale do pośmiania się to zdjęcie jest wspaniałe

w przerwie tygrysy zostały zmuszone do odwiedzenia toalety męskiej, po raz pierwszy w życiu, ale młody gnany przez naturę i poczucie przynależności popruł za innymi chlopami, zanim się reszta wycieczki zdążyła w znaczkach rozeznać - tygrysy wytłumaczyły, że mały facet to jednak facet i po damskich go ciągać nie będę

panowie stojący w kolejce wykazali się zrozumieniem

po przerwie do tygrysich wspomnień o cyrkowych niespodziankach (fakir z porżniętymi plecami jest na pierwszym miejscu) doszedł upadek woltyżerki - upadła ona z wysokości jakichś pięciu metrów (stała na plecach drugiego, a on na koniu), upadł asekurator z liną, która mu nogi podcięła, upadł pomocnik prowadzący konia

szczęściem koń nie upadł, bo by chyba się gorzej dla wszystkich skończyło, niż plamą na honorze...

a teraz tygrysy siedzą z oczami zapuchniętymi, bo zapomniały się upewnić, czy w cyrku nie ma słoni - i nie o traumę chodzi,  a o uczulenie

jak to powiedział alergolog "no ma pani szczęście, że jest na słonia uczulona, w naszej szerokości geograficznej gorzej mieć alergię na kota" - tylko niestety bardzo łatwo z powodu tej rarytności alergenu o nim zapomnieć

ale oczywiście, niech no tylko jakiś cyrk przyjedzie, to tygrysy i tak polezą, bo fajnie było :)

środa, 22 czerwca 2016, mojetygrysy

Polecane wpisy

  • wy nie wiecie

    jakiś czas temu (a może i tygrysy już o tym pisały nawet) Homolka z Bratankiem swem w kuchni siedzieli, a Sonia się wydzierała koło szafki - próbowali ją wypyta

  • ekhem

    tygrysy właśnie dostały głupawki, koty siedzą rzędem na parapecie z uszami jak u jastrzębi, Sonia wydziera się w ciemność za oknem, a stary Homolka mamrocze coś

  • niepedagogiczne wychowanie kota

    tygrysy kaszląc i prychając wróciły do pracy i dzisiaj zbierając się do wyjścia usłyszały rumor, pognały więc na górę sprawdzić, czy przypadkiem kot Lucek nie w