Blog > Komentarze do wpisu

tygrys poliglota

ano już... a tygrysy tak z dnia na dzień i dopiero dzisiaj sobie przypomniały, że dawno tu nie były

ale ze przebywaja ostatnio w swiecie rozrywek, z których ludzie uważających sie za dorosłych i powaznych wyrośli, to jakoś tak czas leci na kolorowankach, malowankach a ostatnio na wyklejaniu "diamencikami"

no w to ostatnie to tygrysy wsiąkły po całości

do tego doceniły zwięzłość mowy, czym sie jednak teraz nie wykażą, bo koło muszą zatoczyć

jak angielski sklep wysłał nie to, co trzeba (a raczej wpakował do tygrysiej paczki czyjąś jeszcze) to zanim tygrysy się z Anglikami dogadały to pożałowały, ze podeszły do sprawy uczciwie, czyli zamiast sobie paczkę cudzą przywłaszczyć to zgłosiły, ze ją otrzymały i pytały co z nią

a z Anglikami to się nie da, zgłosić i spytac, tam to trzeba, ą, ę, pełne zdania, best regards, po czym trzeba powtórzyc to samo człowiekowi, bo automat chciał tygrysom po raz drugi ich zamówienie wysłać zamiast odpowiedzieć, co mają zrobić z cudzym

i automat oczywiście zaprogramowany na ą, ę i best regards, epistołę wysyła po to, żeby się tłumok męczył z angielskim i dołował, że trzy lata ganiania po kursach wciąż nie daja efektów w postaci umiejętności swobodnej konwersacji o najnowszych technologiach kosmicznych

w rezultacie człowiek odpowiedział, że tygrysy mogą sobie zawartość wziąć, a oni temu drugiemu wyślą sami drugi raz, w paczce był blu-ray z "The Mission" co nienakoniecznie trafiło w tygrysi gust, ale może prędzej się na to chętny znajdzie, niż na jakies hardporno

chociaż, czy ja wiem...

za to jak sobie ubrdały zamówić obraz do wyklejania diamencikami o rozmiarach metra na ciut mniej, niż metr, a to podpadało u Chińczyków pod zamówienie specjalne, to napisały "chcę rozmiar ten i ten, jaka cena", Chińczyk odpisał cenę, tygrysy napisały, że ok, Chińczyk napisał ok, tygrysy kupiły, Chińczyk przerobił cenę, tygrysy zapłaciły, Chińczyk potwierdził zamówiony rozmiar w mailu o treści "size 100x80"

da się? bez best regards? da się...

wyrzutów sumienia na wydanie kupy kasy na wyklejanki tygrysy już nie miały, nie wiedzieć czemu człowiekowi zawsze najtrudniej na siebie wydać, na swoje przyjemności zwłaszcza - tygrysy się tego właśnie powoli oduczają, bo niby czemu kupienie prezentu komuś nie wprawia człowieka w poczucie marnowania pieniędzy tak, jak wprawia kupienie prezentu sobie?

zwłaszcza, że jak mus, to człowiek nic sobie nie tłumaczy i nie rozważa

tygrysy próbowały pchły wytępić, kupiły płyn, natarły sześć grzbietów, po czym cztery koty łaskawe były zrobić sobie przysługę i wylizały grzbiety wzajemnie, bez rozważań na temat ewentualnych kosztów tych uczynności

rezultat? cztery koty podtrute płynem na pchły, pchły żyją, bo wylizany płyn im nie zaszkodził, za to tygrysy miały dwa tygodnie jazdy z kotami na odtruwanie wątroby, podawanie tabletek i w perspektywie jeszcze mają za dwa tygodnie kolejną próbę odpchlania, tym razem u weterynarza i po kolei z pilnowaniem grzbietu

dobra okazja się po tych dwóch tygodniach trafiła do pracy nad poczuciem, że w uszczęśliwianiu siebie nic złego nie ma :D za mniej więcej jedną trzecią tego, co poszło na kocie wątroby będą mieć frajdę przez 3 miesiące przy wyklejaniu

piątek, 19 sierpnia 2016, mojetygrysy

Polecane wpisy

  • faza, czyli uczy się człowiek

    miesiąc tygrysy milczały? być nie może... w sumie wszystko jak było, koty rzygają, pies cwaniaczy, dwa i pół kilo wróciło to ostatnie tygrysom lekko ciśnienie p

  • wy nie wiecie

    jakiś czas temu (a może i tygrysy już o tym pisały nawet) Homolka z Bratankiem swem w kuchni siedzieli, a Sonia się wydzierała koło szafki - próbowali ją wypyta

  • ekhem

    tygrysy właśnie dostały głupawki, koty siedzą rzędem na parapecie z uszami jak u jastrzębi, Sonia wydziera się w ciemność za oknem, a stary Homolka mamrocze coś